Dzisiaj przedstawię rezultat mojej trzeciej już prywatnej wymianki, tym razem z Beatką :)
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia jej bloga, gdyż jest to niesamowicie miła i serdeczna osoba o wielkim talencie :) Potrafi wyczarować prawdziwe cudeńka :)
Z resztą sami zobaczcie o
TUTAJJuż dawno marzył mi się przepiśnik i Beatka moje marzonko spełniła i to jak!
Postanowiłyśmy, że określimy dokładniej swoje preferencje :) Ja przepiśnikowe, Beatka kolczykowe. Tak więc wymarzyłam sobie zielony przepiśnik z dodatkiem fioletu z napisem "Life is short eat dessert first", bez klimatów błyskotkowo-serduszkowych ;)
Zobaczcie jakie cudo Beatka dla mnie wyczarowała!
- Po kliknięciu zdjęcie powiększa się -
Jestem zachwycona! Dziękuję bardzo! :)) Prawda, że jest prześliczny?
Beatka natomiast zapragnęła dostać sutaszowe kolczyki, których wzór i kolorystykę sama wybrała :)
Kolczyki wykonałam z jedwabnych sznureczków, onyksów i srebra, z tyłu wykończyłam naturalną skórą w kolorze czarnym, całość oczywiście zaimpregnowałam, by odporna była na różne różności ;)
Jako niespodziewajkę zrobiłam dla niej także wisior do kompletu i dodałam parę przydasiowych serduszek :)
Niestety zdjęcia znowu kiepskiej jakości... Przepiśnik w rzeczywistości jest jeszcze piękniejszy :)
Kochana dziękuję Ci bardzo za wspaniały przepiśnik!
Mam nadzieję, że nie będzie to nasza ostatnia wymianka :)